- Przepraszam, naprawdę myślałam że tutaj nikogo nie ma.
- E tam, nie szkodzi. - Odpowiedział kot gdy trochę się uspokoił.
- Jestem Catreen.
- Univers.
- Tak wogóle co robisz tutaj sam?
- Mieszkam.
- Chodź ze mną, coś ci pokaże.
- Co takiego?
- Zobaczysz. - Postanowiłam zaprowadzić przyjaciela w jedno miejsce ...
~~ Na miejscu ~~
Zaprowadziłam Universa na łąke
- Gdzie my jesteśmy?
- Na terenie mojego stada.
- Ale po co tu jesteśmy?
- Chcę, abyś dołączył, to chyba lepsze miejsce? - Spytałam, nagle maluchy przyleciały na łąkę, Univers z małym uśmiechem wpatrywał się w nie i w krajobrazy stada. - To jak? - Uśmiechnełam się do niego.
< Univers? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz